Parfia Rzymskokatolicka w Pustkowie Osiedlu
OKRES ZWYKŁY Poniedziałek, 26 Czerwiec 2017 - 177 dzień w roku - godz.17:35:17 Tydzień: 26
RECEPTA NA POKÓJ:     RECEPTA NA POKÓJFUNDAMENT ODNOWY KOŚCIOŁAODDAJCIE SIEBIE NIEPOKALANEMU SERCU MARYI
WOBEC WIELU KŁAMSTWSPOTKANIE KS. ABP. TARCISIO BERTONE Z SIOSTRĄ ŁUCJĄCO ZAWIERAJĄ LISTY SIOSTRY ŁUCJI?
FATIMA - RECEPTA NA POKÓJ  
Strona następna

Pokój to temat, który nie schodzi z ust każdego pokolenia; i nie ma tu wyjątków. Ale, podobnie jak było to w czasach fatimskich objawień, większość ludzi błędnie sądzi, że jest on prostym brakiem wojny. Nie wiedzą, że pokój, o którym marzą, jest zaledwie znakiem - i owocem! - czegoś o wiele większego. Kiedy Matka Najświętsza mówi o pokoju, nadaje mu właśnie ten "większy" sens. Jaki? Mówi o ładzie, który został wpisany w ludzką naturę, a zniszczony przez grzech pierworodny; mówi o harmonii, jaką przywrócił ludzkości Krzyż Chrystusa, darze, którego człowiek nie potrafi zatrzymać w swych dłoniach. To dlatego Maryja wzywa, by na sprawę pokoju spojrzeć w kontekście religijnym! Prosi, by w naszym codziennym życiu znalazło się jak najwięcej miejsca dla Boga. Takie jest zadanie chrześcijan, bo przecież "zbawiać" to "dawać miejsce". Jeżeli chcemy dać światu pokój - czyli zaprowadzić w nim Boży ład - musimy dać miejsce Bogu! Zapytamy od razu: W jaki sposób?

Nie dziwi niecierpliwość, z jaką stawiamy to pytanie; temat wojny i pokoju dotyka nas osobiście. Jesteśmy usprawiedliwieni w żądaniu szybkiej odpowiedzi, bo podobną niecierpliwość okazały dzieci fatimskie, które natychmiast po zapytaniu, skąd przyszła Biała Pani, jako kolejne postawiły pytanie: "Czy wojna będzie trwała długo, czy też szybko się zakończy?". Wtedy również pokój był głównym tematem rozmów. Niestety odpowiedź Maryi może rozczarować: "Teraz nie mogę wam jeszcze powiedzieć, ponieważ nie powiedziałam wam, czego chcę".
Musimy ustąpić przed logiką Maryi. Najpierw Ona powie nam, czego chce, dopiero potem odpowie na pytania, które my chcemy zadać. Zresztą, jeśli do końca posłuchamy tego, co Matka Boża ma nam do powiedzenia, wówczas żadnych pytań nie trzeba będzie już stawiać.
Odpowiedź na pytanie o to, jak uzyskać "pokój dla świata" znajduje się w fatimskim orędziu, które Maryja przekazała w Cova da Iria - w Dolinie Pokoju!

Jaka jest recepta na pokój?

Jeszcze kilkanaście lat, a od objawień w Fatimie upłynie okrągły wiek. Czy znamy już wszystko, co Matka Najświętsza chciała nam powiedzieć? Tak, wszystko. Dlatego możemy postawić dziś jasne, niemal szokujące tezy. Istnieje recepta na pokój, ale odłożyliśmy ją do szuflady, nawet jej nie czytając. Zapoznajmy się z nią dzisiaj.

Po pierwsze

Musimy sobie uświadomić, że pokój nie jest stanem naturalnym, ale darem Bożym, że nie jest cechą upadłej natury, ale dziełem łaski, i że należy do porządku nadprzyrodzonego. Im mniej łaski, tym większy chaos. Tam, gdzie wszystko przenika łaska, tam króluje pokój - jak w niebie. Tam, gdzie nie ma jej ani kropli, tam jest piekło! Jeśli pragniemy pokoju, musimy zabiegać o to, by było w nas jak najwięcej łaski. Jak? Odpowiedź Fatimy brzmi: potrzeba wielkiej modlitwy, częstej spowiedzi, przystępowania do Komuni św. i ofiarowania Bogu codziennych trudów na wynagrodzenie za grzechy świata. "Kiedy wszystko wydaje się stracone - pisze Siostra Łucja - wtedy zdarza się cud... Tu leży moja ufność, ale ufność domaga się modlitwy, pokuty, a nade wszystko tego, co prowadzi do porzucenia grzechu. To właśnie jest najbardziej konieczne do uzyskania łaski. Niech Bóg sprawi, aby wszyscy to zrozumieli".

Po drugie

Pokój można uzyskać tylko za pośrednictwem Matki Bożej Różańcowej. Takie, a nie inne narzędzie pokoju wybrał Bóg. Co mamy zrobić? Odpowiedź Fatimy brzmi: Maryja chce "być bardziej znana i miłowana". Czytajmy maryjne czasopisma, maryjne książki, bierzmy udział w maryjnych nabożeństwach i pielgrzymkach, uparcie odmawiajmy Różaniec. "Kiedy spotykają się ludzie zakochani - pisze Siostra Łucja - przez całe godziny powtarzają jedno i to samo: 'Kocham cię!' Tym, czego brakuje ludziom, zarzucającym Różańcowi monotonność, jest właśnie miłość". I - dodaje - "nieznajomość Boga i Maryi".

Po trzecie

Nasze duchowe działania winny wejść w sferę życia społecznego. Musimy zamanifestować naszą wiarę i miłość na ulicach jako Naród, i to wspólnie z tymi, którzy nami rządzą! Siostra Łucja pisała np.: "Jeśli rząd portugalski w zjednoczeniu ze wszystkimi biskupami ogłosi czas modlitwy i pokuty, a w dniach nadchodzącego karnawału będą na ulicach odmawiane publicznie modlitwy, dla Portugalii i Europy zostanie wyjednana łaska pokoju". Te wskazówki do dziś pozostają aktualne i dotyczą również naszej Ojczyzny. "By uzyskać bardziej skuteczną pomoc z nieba - pisze Siostra Łucja - trzeba podjąć generalną reformę społeczeństwa, która poprowadzi ludzi ku poprawie życia. Pracujmy w tym kierunku, każdy zgodnie z tym, czego jest w stanie dokonać".

Po czwarte

Otrzymaliśmy od Maryi zapewnienie, że kiedyś nastanie era pokoju. Jej nadejście możemy jednak przyspieszyć lub opóźnić. Co powinniśmy uczynić? Znów zwróćmy uwagę na logikę Matki Najświętszej, która mówi: "Na koniec moje Niepokalane Serce zatriumfuje i nastanie era pokoju". Postawmy w centrum naszej pobożności kult Niepokalanego Serca Maryi, bo on jest kluczem do pokoju. Co oznacza to w praktyce? Jeszcze raz słyszymy odpowiedź Fatimy: mamy żyć poświęceniem i praktykować nabożeństwo pierwszych sobót. "Co się tyczy trudnych czasów, przez które przechodzimy - pisze Siostra Łucja - to pamiętajmy, że Bóg jest jedynym, który może nas uratować za pośrednictwem Niepokalanego Serca Maryi, naszej Niebieskiej Matki, która jest taka dobra!".
Tak wygląda fatimska recepta na pokój: prosta, skuteczna, maryjna. Obdarzająca łaską, ale wymagająca naszego osobistego zaangażowania. Bo - jak nieustannie podkreśla wizjonerka z Fatimy - "Bóg żąda od nas współpracy".

Wincenty Łaszewski

Strona następna
Powrót do strony głównej