Parfia Rzymskokatolicka w Pustkowie Osiedlu
OKRES ZWYKŁY Środa, 16 Sierpień 2017 - 228 dzień w roku - godz.17:02:19 Tydzień: 33
PRASA O FATIMIE - Nasz Dziennik 15-16 września 2001   
Spis artykułów
Atak na Twin Towers i Pentagon w świetle Fatimy
 
ks. MIROSŁAW DROZDEK SAC   
Nowy Jork 11.09.2001

Pokuty, pokuty, pokuty...

Nie jesteśmy "mniejszymi winowajcami" niż ci, "na których zwaliła się wieża w Siloam i przygniotła ich" (Łk 14,4). Już raz pojawił się taki znak. Było to za czasów Jezusa. W stolicy państwa zawaliła się wieża, a pod jej gruzami zginęło osiemnastu przechodniów. Jezus ukazał to wydarzenie jako "znak". Znak wzywający wszystkich do nawrócenia. Podobnie jest z tym współczesnym "Siloamem" - jego upadek jest znakiem, który musimy dostrzec, zrozumieć i który musi zmienić nasze życie. Inaczej "wszyscy podobnie zginiemy" (Łk 14,4). Tego uczy Ewangelia, tę prawdę przypomina orędzie Matki Bożej z Fatimy.
W minionym roku Ojciec Święty Jan Paweł II ujawnił treść Trzeciej Części Tajemnicy Fatimskiej. Czy pamiętamy jej słowa? Czy zgłębiliśmy jej treść? Znak zniszczonego World Trade Center ponownie kieruje na nią nasze oczy.
Oto anioł ma ukarać świat za jego grzechy. Bóg widzi, że nic nie zawróci ludzkości z drogi wiodącej do przepaści. Może ludzie opamiętają się, kiedy zmiażdży ich cierpienie? Może iskry ognia spadające na ziemię i podpalające ją sprawią, że ludzkości nie dotknie cierpienie wieczne? Bo, jak mówi Matka Boża Fatimska, "bardzo wielu idzie na potępienie".
Ta sama Maryja w wizji oglądanej przez dzieci fatimskie wyciąga rękę w stronę anioła, a blask bijący od Niej gasi ogień spadający z nieba. Możemy odetchnąć z ulgą: Bóg daje nam nową szansę, nie dotknie nas cierpienie, nie zginiemy.
Ale anioł, którego misja została zawieszona, woła donośnym głosem: "Pokuta, pokuta, pokuta". Kara śmierci została nam zamieniona na pokutę.
Czy ją podjęliśmy?
Siostra Łucja wiele razy podkreślała, że orędzie fatimskie i zawarte w nim kary oraz obietnice są warunkowe. W 1943 r. siostra Łucja pisała: "Co się tyczy obecnych trudnych czasów, wiemy, że Bóg ocali nas za pomocą Niepokalanego Serca Maryi, naszej Matki Niebieskiej, która jest taka dobra. Ufności! Ale, jak wiecie, obietnica jest warunkowa: Jeśli przestaną obrażać Boga, jeśli będą czynić pokutę, jeśli oddadzą się modlitwie".
Gdyby ludzkość posłuchała wezwania Matki Bożej, Trzecia Część Tajemnicy Fatimskiej kończyłaby się na wezwaniu do pokuty. Nie kończy się, bo ludzie nie przejęli się apelem Matki Najświętszej. Dlatego czytamy dalej o ruinach miasta, o zabitych, o męczeństwie i o Papieżu, który cierpi pod krzyżem.
Nie podjęliśmy wezwań Matki Bożej Fatimskiej i stało się: Maryja nie jest w stanie "powstrzymać karzącej ręki Syna". Spadają na ziemię iskry z nieba. Nie jest to lawina ognia, zaledwie kilka iskier. Może to "zaledwie" zawdzięczamy ludziom oddanym modlitwie i pokucie, żyjącym na co dzień orędziem z Fatimy? Z pewnością jednak mogliśmy uczynić więcej. Dzień 11 września jest tego znakiem.
20 czerwca 1939 r. fatimska wizjonerka pisała do jezuity, o. Josego Aparicio da Silva, swego dawnego spowiednika i kierownika duchowego: "Najświętsza Maryja Panna obiecała odroczyć bicz wojny na czas późniejszy, jeśli to nabożeństwo (nabożeństwo pierwszych sobót) będzie propagowane i praktykowane. Możemy spodziewać się odłożenia przez nią kary proporcjonalnie do wysiłków, jakie zostaną podjęte, by promować nabożeństwo, ale obawiam się bardzo, że mogliśmy uczynić więcej niż czynimy i że Bóg, mniej niż zadowolony, może podnieść ramię swego Miłosierdzia i pozwolić, by świat został spustoszony przez to oczyszczenie, które będzie jak nigdy dotąd straszliwe, straszliwe". Podkreślenie ostatnich słów wyszło spod pióra samej siostry Łucji.
Te słowa odnoszą się bardziej do czasów dzisiejszych niż do lat czterdziestych XX wieku; ludzkość jest dziś gorsza niż wczoraj, jak mówi siostra Łucja, "zasługuje na karę bardziej niż za czasów Noego"!
Nie musiało być tragedii, która przed kilkoma dniami wstrząsnęła światem. Stała się z naszej winy. Ale Bóg w swym miłosierdziu uczynił z niej dla nas znak. Po to, aby nie spadły z nieba kolejne iskry podpalające świat. Po to, abyśmy przypomnieli sobie wezwanie do pokuty. Po to, aby przybliżył się dzień zwycięstwa Niepokalanego Serca Maryi - obiecany czas pokoju.

Powrót do strony głównej