Parfia Rzymskokatolicka w Pustkowie Osiedlu
OKRES ZWYKŁY Czwartek, 19 Lipiec 2018 - 200 dzień w roku - godz.15:08:31 Tydzień: 29
PRASA O FATIMIE - Nasz Dziennik 13 maja 2004   
Spis artykułów
O zamachu mówi Jan Paweł II
Tajemnica ocalenia
 
KONSTANTY OSIŃSKI   

Mijają 23 lata od zamachu na życie Ojca Świętego Jana Pawła II. Wiele już napisano na temat tamtego wydarzenia, tajemniczo wpisanego w plany Bożej Opatrzności, bezprecedensowego w dziejach świata, brzemiennego w skutki, wciąż pozbawionego odpowiedzi na pytanie, kto chciał zabić następcę św. Piotra. Na ten temat opublikowano liczne artykuły, wydano wiele książek, wydrukowano dokumentację fotograficzną. Czy można jeszcze coś dodać do tego, co już powiedziano? Owszem, czas, by sięgnąć do wypowiedzi najbardziej wiarygodnego świadka zamachu. Do słów samego Papieża.

Proponuję zapoznanie się z najbardziej podstawowymi wypowiedziami Ojca Świętego. Odłóżmy z pokorą nasze własne interpretacje i wsłuchajmy się w to, co ma nam do powiedzenia Jan Paweł II. 1981 r. - Kiedy Jan Paweł II odbywał rekonwalescencję w szpitalu, poprosił księdza biskupa Hnilicę, aby przysłał mu wszystkie dokumenty związane z Fatimą i objawieniami Matki Bożej. - Przyniosłem mu je - powiedział ks. bp Hnilica. - Niektóre teksty były oryginałami. Przeczytał wszystko w największym skupieniu. Kiedy opuszczał szpital, powiedział: "Zrozumiałem, że jedynym sposobem ocalenia świata od wojny, ocalenia od ateizmu, jest nawrócenie Rosji zgodnie z orędziem z Fatimy" - dodał ksiądz biskup.

1981 r. - Niedoszły morderca Papieża zapytał Jana Pawła II, kiedy ten odwiedził go w więzieniu: "Dlaczego nie zginąłeś? Wiem, że dobrze celowałem, wiem, że kula była pewna i śmiertelna... Więc dlaczego nie zginąłeś?". Jan Paweł II odpowiedział: "Kto inny strzela, kto inny kule nosi". 1982 r. - Podczas pielgrzymki do Fatimy w rocznicę zamachu Papież zwrócił się do tłumów słowami: "Pragnę powiedzieć wam w zaufaniu: ...kiedy przed rokiem na placu św. Piotra miał miejsce zamach, gdy odzyskałem świadomość, myśli moje pobiegły natychmiast do tego Sanktuarium, ażeby w Sercu Matki Niebieskiej złożyć podziękowanie... We wszystkim, co się wydarzyło, zobaczyłem - i stale będę to powtarzał - szczególną matczyną opiekę Maryi. A że w planach Bożej Opatrzności nie ma przypadków - zobaczyłem w tym wezwanie i kto wie, przypomnienie orędzia, które stąd wyszło".

1991 r. - w Akcie Zawierzenia wypowiedzianym w kolejnej pielgrzymce do sanktuarium w Fatimie Jan Paweł II mówił do Maryi: "Byłaś mi Matką zawsze, a w sposób szczególny 13 maja 1981 roku, kiedy czułem przy sobie Twoją opiekuńczą obecność".

1991 r. - Zaraz po swym powrocie z pielgrzymki do Fatimy (15 maja) Ojciec Święty powiedział: "Cel tegorocznej pielgrzymki był szczególny: Było nim podziękowanie za ocalenie życia Papieża przed dokładnie dziesięciu laty, 13 maja 1981 r. Uważam, że cała ta dekada stanowi darmowy dar, dany mi w szczególny sposób przez Bożą Opatrzność..."

1994 r. - w książce "Przekroczyć próg nadziei" czytamy słowa Jana Pawła II: "A cóż powiedzieć o trzech portugalskich dzieciach z Fatimy, które nagle, w przeddzień wybuchu rewolucji październikowej usłyszały, że 'Rosja się nawróci', że 'na końcu moje Serce zwycięży...' Tego nie mogły one wymyślić. Nie znały na tyle historii i geografii, a jeszcze mniej orientowały się w ruchach społecznych i w rozwoju ideologii. A jednak to właśnie się stało, co zapowiedziały. Może również na to został wezwany 'z dalekiego kraju' ten Papież, może na to był potrzebny zamach na placu św. Piotra właśnie 13 maja 1981 r., ażeby to wszystko stało się bardziej przejrzyste i zrozumiałe, ażeby głos Boga mówiącego poprzez dzieje człowieka w 'znakach czasu' mógł być łatwiej słyszany i łatwiej zrozumiany?".
W innym miejscu Papież wyznaje: "I oto przyszedł dzień 13 maja 1981 roku. Kiedy zostałem ugodzony kulą zamachowca na placu św. Piotra... nie uświadamiałem sobie tego, że jest to właśnie ów dzień, w którym Maryja objawiła się trzem dzieciom w portugalskiej Fatimie i miała wypowiedzieć do nich słowa, które z końcem stulecia zdają się przybliżać do swego wypełnienia. Czy poprzez całe to wydarzenie jeszcze raz Chrystus nie wypowiedział swojego: 'Nie lękajcie się!'? Czy nie wypowiedział tych paschalnych słów i do Papieża, i do Kościoła, a pośrednio do całej rodziny ludzkiej?
Słowa Chrystusa zmartwychwstałego: 'Nie lękajcie się!' są nam potrzebne pod koniec drugiego milenium, może bardziej niż kiedykolwiek".
Składa też świadectwo o przełomie w swej duchowości maryjnej: "Wchodząc w sprawy Kościoła powszechnego (...) jeszcze bardzo mało wiedziałem o Fatimie". Po zamachu, świadom wagi objawienia w Fatimie, całym sercem oddaje się wypełnieniu próśb Fatimskiej Pani. Jan Paweł II wiedział, że "zwycięstwo, jeśli przyjdzie, przyjdzie ono przez Maryję... Chrystus przez Nią zwycięży, bo chce, aby zwycięstwa Kościoła w świecie współczesnym i przyszłym łączyły się z Nią". I nadał temu polskiemu doświadczeniu (testament księży Prymasów Hlonda i Wyszyńskiego) wymiar fatimski.

1994 r. - Kiedy 29 maja 1994 r. Jan Paweł II po raz pierwszy po zwolnieniu ze szpitala odmawiał z wiernymi modlitwę "Anioł Pański", splótł w jeden temat zapoczątkowane w maju 1917 r. objawienia w Fatimie, ocalenie swego życia w maju 1981 r., cierpienie po złamaniu panewki w maju 1994 r., trwający Rok Rodziny i konferencję w Kairze. Ojciec Święty otworzył przed zebranymi serce i mówił o współczesnych zagrożeniach Kościoła i ludzkości. Najpierw wspomniał, że za cztery dni ma spotkać się z prezydentem Stanów Zjednoczonych Billem Clintonem i rozmawiać z nim na temat proponowanego przez ONZ dokumentu końcowego konferencji w Kairze. Było to pierwsze ważne spotkanie, jakie Papież zaplanował po wyjściu ze szpitala. Jan Paweł II złożył następujące świadectwo:
"...Pod koniec tego maryjnego miesiąca ze szczególną miłością kierujemy nasze spojrzenie na Maryję i przedstawiamy Jej matczynemu Sercu pragnienia, prośby i łzy całej ludzkości... I przez Maryję chciałbym dziś wypowiedzieć moją wdzięczność za dar cierpienia... Jestem wdzięczny za ten dar. Zrozumiałem, że jest to dar konieczny.
Papież musiał przebywać w szpitalu Gemelli; przez cztery tygodnie, przez cztery niedziele musiał żyć daleko od tego okna; musiał cierpieć - musiał cierpieć tak, jak cierpiał przed trzynastoma laty. W czasie pobytu w szpitalu wiele rozmyślałem nad tym wszystkim... Zrozumiałem, że muszę poprowadzić Kościół w trzecie tysiąclecie przez modlitwę, przez różne inicjatywy, ale zobaczyłem, że to nie dość: Kościół musi być poprowadzony przez cierpienie, przez zamach sprzed 13 lat i przez tę nową ofiarę.
Dlaczego teraz, dlaczego w tym roku, dlaczego w Roku Rodziny?
Właśnie dlatego, że rodzina jest zagrożona, że rodzina jest przedmiotem ataków.
Papież musi być przedmiotem ataków, musi cierpieć, aby każda rodzina na świecie mogła zobaczyć, że istnieje, że tak powiem, wyższa Ewangelia: Ewangelia cierpienia, która przygotowuje przyszłość, trzecie tysiąclecie rodzin, każdej rodziny i wszystkich rodzin...
Jestem wdzięczny Najświętszej Maryi Pannie za ten dar cierpienia i dziękuję Jej za niego...
Raz jeszcze muszę się spotkać z wielkimi tego świata i muszę mówić.
Jakimi argumentami?
Pozostał mi ten temat cierpienia. Chcę im powiedzieć: zrozumcie, zrozumcie, dlaczego Papież ponownie znalazł się w szpitalu, dlaczego znowu cierpiał; zrozumcie, zastanówcie się!".
Te dramatyczne słowa Jana Pawła II nie wymagają właściwie żadnego komentarza. Za wyjaśnienie wystarczy wypowiedź Ojca Świętego z 8 października tego samego roku. W dniu zamknięcia Roku Rodziny Jan Paweł II połączył obronę rodziny z próbą zamachu na jego życie w rocznicę pierwszego objawienia w Fatimie, 13 maja 1981 r. W sobotę, 8 października, Jan Paweł II wspomniał krótko o tamtych wydarzeniach i dodał: "W dniu 13 maja 1981 r., w bardzo szczególnym dniu, powstała Papieska Rada do spraw Rodziny...".
Data 13 maja 1981 roku odgrywa wielką rolę w wyjaśnianiu próby zamachu na życie Namiestnika Chrystusowego, jest to bowiem rocznica objawienia Matki Bożej w Fatimie, a Jan Paweł II publicznie wyznał, że wierzy, iż tamtego dnia został ocalony od śmierci przez cudowną interwencję Maryi.
W tym kontekście fakt, że zauważył on, iż Papieska Rada do spraw Rodziny powstała pod tą samą datą, nabiera kapitalnego znaczenia: sugeruje, że Jan Paweł II łączy swe dalsze życie (które według jego własnych słów jest darem danym mu w szczególny sposób przez Bożą Opatrzność) z początkiem działalności urzędu watykańskiego, którego wyłącznym zadaniem jest obrona i promowanie rodziny.

1997 r. - Ojciec Święty, konsekrując kościół w Zakopanem (7 czerwca), powiedział, że sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej zbudowane jako wotum dziękczynne za uratowanie jego życia jest mu "w najszczególniejszy sposób drogie i bliskie". Dodał: "Z historią tego sanktuarium łączy się zarazem wydarzenie, które miało miejsce na placu św. Piotra w dniu 13 maja 1981 roku. Doznałem wówczas śmiertelnego zagrożenia życia i cierpienia, a równocześnie wielkiego miłosierdzia Bożego. Za przyczyną Matki Bożej Fatimskiej życie zostało mi na nowo darowane".

Tajemnica zamachu i cud życia darowanego Ojcu Świętemu niech staną się szczególnie dzisiaj, w dniu fatimskim, przedmiotem naszych modlitw i refleksji. W 23. rocznicę cudu uratowania życia Ojca Świętego zanośmy do Boga nasze dziękczynienia i błagania w intencjach Jana Pawła II.


Powrót do strony głównej