Not seeing a Scroll to Top Button? Go to our FAQ page for more info. PRASA O FATIMIE - Nasz Dziennik 6 kwietnia 2005
Parfia Rzymskokatolicka w Pustkowie Osiedlu
OKRES ZWYKŁY Środa, 19 Wrzesień 2018 - 262 dzień w roku - godz.09:02:35 Tydzień: 38
PRASA O FATIMIE - Nasz Dziennik 6 kwietnia 2005   
Spis artykułów
Umiłowany list Siostry Łucji
 
WINCENTY ŁASZEWSKI   

„Nie wiem, czy znacie już nabożeństwo pięciu sobót - wynagradzające Niepokalanemu Sercu Maryi. Ponieważ jest to rzecz nowa, pomyślałem, że Was o nim poinformuję jako o czymś, o co prosiła nasza kochana Matka niebieska. Chcę powiedzieć Wam o tym nabożeństwie z uwagi na Jezusa, który wyraził życzenie, aby je praktykować. Myślę, że z tych powodów będziecie szczęśliwi, nie tylko dowiadując się o tym, że w ten sposób może pocieszyć Jezusa poprzez jego praktykowanie; ale też mówiąc o nim innym i zachęcając ich do jego podjęcia.
Nabożeństwo to składa się z następujących elementów: przez pięć miesięcy, w pierwsze soboty, przyjmujemy Jezusa w Najświętszym Sakramencie, odmawiamy Różaniec, spędzamy piętnaście minut, towarzysząc Matce Najświętszej w rozważaniu tajemnic różańcowych i idąc do spowiedzi. To ostatnie można uczynić kilka dni wcześniej, a jeśli podczas tej spowiedzi zapomnimy wzbudzić intencję, możemy to uczynić podczas następnej spowiedzi, z zastrzeżeniem, że w pierwszą sobotę Komunia św. została przyjęta w stanie łaski z intencją wynagrodzenia za obrazy przeciwko Najświętszej Maryi Pannie i te, które zasmucają Jej Niepokalane Serce.

Myślę, że będziemy szczęśliwi, mogąc dać naszej najdroższej Matce niebieskiej ten dowód miłości, którego, jak wiemy, od nas oczekuje. Co do mnie, muszę wyznać, że nigdy nie czuję się tak szczęśliwy jak wtedy, kiedy przychodzi pierwsza sobota. Czy nie jest prawdą, że największym naszym szczęściem jest być całym dla Jezusa i Maryi, i kochać Ich, Ich wyłącznie, bezwarunkowo? Widzimy to jasno w życiu świętych... Byli szczęśliwi, bo kochali, a my, moi Bracia i Siostry, musimy starać się kochać jak oni, nie tylko po to, by cieszyć się towarzystwem Jezusa, co jest najmniej ważną rzeczą - jeśli nie cieszymy się Jego towarzystwem tutaj, będziemy cieszyć się tam - ale po to, by dawać Jezusowi i Maryi pociechę bycia kochanymi. Jeżeli potrafimy zrobić to w ten sposób, że ujrzą się kochani, nie wiedząc, przez kogo, i przez tę miłość wiele dusz zostanie uratowanych, to myślę, że rzecz jest warta zachodu.
Przytulam Was do Najświętszych Serc Jezusa i Maryi”.

Kto jest autorem tego pięknego listu? Napisała go Siostra Łucja w Tuy, w dniu 1 listopada 1927 r., adresując powyższe słowa do swej matki chrzestnej. Ale swój podpis „złożył” pod nim również Jan Paweł II. Czynił to wielokrotnie, adresując go do nas wszystkich. Kierował go do naszych serc - świadectwem swego życia, dowodami pobożności, owocami mistyki na co dzień, wreszcie znakiem swego maryjnego umierania. Ojciec Święty znał ten list i bardzo go cenił. Szczególnie lubił fragment o bezinteresownej miłości doprowadzonej do absurdu: miłości do Jezusa i Maryi, tak nieegoistycznej, że „ujrzą się kochani, nie wiedząc, przez kogo„...

Dziś możemy słowa Siostry Łucji podpisać imieniem Tego, za którego wiele razy ofiarowywała swe życie. I zaprosić wszystkich do wejścia w pierwszosobotni świat Ojca Świętego Jana Pawła II, spadkobiercy wielkiej korespondencji, która na zawsze połączyła Siostrę Łucję i Watykan.

Powrót do strony głównej