Not seeing a Scroll to Top Button? Go to our FAQ page for more info. NASZ KOŚCIÓŁ -
Parfia Rzymskokatolicka w Pustkowie Osiedlu
OKRES ZWYKŁY Wtorek, 13 Listopad 2018 - 317 dzień w roku - godz.03:46:53 Tydzień: 46
1994 1995 1996 1997 1998 1999 2000 2001 2002 2003 2009 2010 2011 2012 2013 2014 2016 2017 2018  
NASZ KOŚCIÓŁ - ROK 1998  Miesiąc:  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12  
Październik 1998
Nasz Kościół nr 134 - z dnia 4.10.1998

Ulica Potockiego z kościołem SS Karmelitanek Bosych

Dalsze moje wspomnienia o ulicy Potockiego i kościoła SS Karmelitanek zbiegną się z moimi odwiedzinami miasta, gdzie jak głosi piosenka - została polowa mego serca. Niezależnie od tego jakie będą wrażenia z pobytu we Lwowie, po powrocie postaram się podzielić nimi z czytelnikami.
Ulica Potockiego była jedną z dłuższych ulic Lwowa, a u początku jej wznosił się na wzgórzu jeden z piękniejszych kościołów Lwowa - kościół Marii Magdaleny, zaś po przeciwnej stronie ulicy szkoła powszechna nosząca imię Świętej z naprzeciwka. Szkołę tę wspominam z sentymentem, jako że tu rozpoczynał swoją edukację dziadek - ojciec mojej mamy.
Ulica, o której mowa, schodziła najpierw w dół, następnie pod górę, a potem jeszcze raz w dół i w górę. Takie to było miasto rozsiadłe na pagórkach, gdzie chodziło się, a tramwaje "katulały" raz pod górę, to w dół.
Ta miła dla mnie ulica prowadziła do najnowszej i najładniejszej dzielnicy pod nazwą Nowy Świat, która charakteryzowała się tym, że od nazwy głównej ulicy "29 listopada" wszystkie jej ulice nosiły nazwy związane z powstaniem listopadowym 1831 r., jak np.: Grochowska, Czwartaków, Pod Stoczkiem, Sowińskiego, Ostrołęcka i inne, a wreszcie Białołęcka, gdzie pod numerem I7-tym mieścił się nasz własny dom i ostatni mój przedwojenny adres zamieszkania.
U zbiegu ul. Potockiego i Szymonowiczów, na niewielkim wzgórzu stał piękny gotycki kościół SS Karmelitanek Bosych, gdzie w 1946r. złożono i zamurowano serce abpa Twardowskiego (NK nr 128/98). Wchodziło się doń z dwóch stron po kamiennych schodach; wnętrze kościoła było skromne, ale uderzała tam niezwykła czystość i mnóstwo kwiatów. Tu czczony był obraz Matki Boskiej Nieustającej Pomocy i tu odbywała się nieustająca adoracja Najświętszego Sakramentu.
Był to kościół, do którego uczęszczały w niedzielę na msze św. uczennice pobliskiego gimnazjum im. Królowej Jadwigi, zwane popularnie przez Lwowiaków - jadwiżankami. Ja - do tego kościoła na msze św. chodziłam, po przeprowadzeniu się rodziny na Białołęcką jedynie w czasie ferii świątecznych gdyż we wszystkich niedzielnych nabożeństwach uczestniczyłam, jak zresztą cała brać uczniowska, w swoich "przynależnych" do szkoły kościołach; zbiórka w szkole, a potem razem z wychowawcami szło się do kościoła. Tak było do ostatniego roku szkolnego przed wybuchem II wojny światowej. Podczas ostatniego mego pobytu we Lwowie w 1996r. kościół SS Karmelitanek był nieczynny; jak jest dziś - przekonam się osobiście.

R.J.

Powrót do strony głównej