Parfia Rzymskokatolicka w Pustkowie Osiedlu
OKRES ZWYKŁY Poniedziałek, 16 Lipiec 2018 - 197 dzień w roku - godz.16:12:14 Tydzień: 29
1994 1995 1996 1997 1998 1999 2000 2001 2002 2003 2009 2010 2011 2012 2013 2014 2016 2017 2018  
NASZ KOŚCIÓŁ - ROK 1999  Miesiąc:  1 2 3 4 6 7 11 12  
Marzec 1999
Nasz Kościół nr 142 - z dnia 14.03.1999

Mówią wieki

Podręczniki p.t. "Mówią wieki" do nauki języka polskiego w szkołach średnich czyli gimnazjach, opracowane przez polonistów świeckich Stanisława Makowskiego i Juliusza Halickiego nakładem Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, towarzyszyły mnie i całej przedwojennej młodzieży polskiej przez cztery klasy gimnazjum ogólnokształcącego.

Obejmowały one cztery okresy historii kultury od czasów starożytnych poprzez średniowiecze, renesans czyli odrodzenie, okres powstawania sąsiadujących imperiów i utracenia przez Polskę niepodległości, walk wyzwoleńczych czyli powstań, aż do początków XX wieku, kiedy to w wyniku I wojny światowej rozpadły się imperia; rosyjskie, pruskie i austrowęgierskie. Polska odzyskała wreszcie po 120 latach niepodległość, a jej obywatele mogli dla niej pracować, tworzyć czyli żyć.

Byliśmy szczęśliwy pokoleniem, które urodziło się już w wolnej Polsce, mogło się uczyć w ojczystym języku w polskich szkołach.

Potem szczęśliwe lata przerwała n wojna światowa; książki te towarzyszyły młodzieży na tajnych kompletach, a i po zakończeniu wojny używane były jeszcze przez kilka lat, dopóki nie zostały zastąpione książkami tendencyjnymi zgodnie z narzuconym nam ustrojem komunistycznym.

Mimo iż tytuł tego artykułu nawiązuje do podręczników języka polskiego, to zamiarem moim jest opisanie historii wydawcy tychże tj. Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie. Gmach "Ossolineum" stoi otoczony parkiem u stóp góry Wronowskich, zwanej potocznie Cytadelą z uwagi na obronną zabudowę na jej szczycie.

Miejsce, na którym usytuowany jest gmach "Ossolineum" ma też swoją historię: w początkach XVII wieku na tym miejscu stal klasztor karmelitanek trzewiczkowych; w 1671 r. kościół p.w. św. Agnieszki zamieniony później przez Austriaków w piekarnię wojskową. Po jej spłonięciu na fundamentach tychże wg projektu inżyniera i generała w jednej osobie, Józefa Bema, zbudowano stylu empirowym - bibliotekę.

Całość obiektów wraz z gruntami zakupił Józef hrabia Maksymilian Ossoliński. W roku 1809 Kancelaria Nadworna w Wiedniu wydała dekret o zatwierdzeniu carskim ustanowienie Biblioteki Narodowej w Galicji.

Nieprzebrany majątek materialny i duchowy stanowiły zbiory "Ossolineum", o czym świadczy spis dokonany na rok przed wojną i ponad 800 tys. dzieł książkowych skatalogowanych, ponad 100 tys. nieskatalogowanych, tysiące rękopisów, autografów, dyplomów, setki inkunabułów (najwcześniejsze sprzed 1500 r. wytwory sztuki drukarskiej), pierwodruki pisarzy staropolskich, tysiące obrazów, rycin, monet.

Wiadomo chyba licznym czytelnikom o toczącym się sporze pomiędzy Polską, a Ukrainą o zwrot należących do narodu polskiego bezcennych zbiorów "Ossolineum", które zdaniem Ukrainy przekazane zostało przez fundatora miastu, a nie narodowi polskiemu.

O czym innym świadczy, jak pisał w 1815 r. hr. Ossoliński, cytuję: "Od dawna leży mi na sercu i w myśli, żebym po sobie zostawił mojemu narodowi pamiątkę. Bóg widzi, żem rozczulony i zajęty jedynie chęcią bycia użytecznym i po mojej śmierci mojemu narodowi. Chodzi mi o tę bibliotekę jak o córkę jedynaczkę na wydaniu, którejbym na los nie chciał odumrzeć".

Jakby niejako przeczuwał ofiarodawca, że po prawie 170 latach jego słowa będą musiały przekonać ukraińskie władze miasta, że hrabia zbiory ofiarował narodowi, a nie miastu.

Tymczasem po II wojnie światowej w 1945 r. znikoma część zbiorów została przekazana do Wrocławia, gdzie przeniosła się w większości społeczność lwowska.

Gmach "Ossolineum" we Lwowie służy studentom i naukowcom jako Biblioteka Akademii Nauk. Olbrzymia część zbiorów, starodruków niszczeje do dziś pod dziurawym i przeciekającym dachem kościoła Jezuitów we Lwowie w myśl zasady: mają mieć Polacy ? - to raczej niech się zniszczą i nie posiada ich nikt.

R.J.

Nasz Kościół nr 143 - z dnia 28.03.1999

Genia

Dwa lata temu, pani Helena Krawczukowa wybrała się do ukochanej Kamionki Strumiłowej na Ukrainie i tam właśnie spotkała Genię.

Teraz Genia, czyli Eugenia Korowiec, lat 71, z matki Polki, Ojca Ukraińca, siedzi przede mną w pokoju pani Heleny w Pustkowie i opowiada nie tyle o sobie ile o swoim kościele w Batiatyczach, parafia Kamionka Strumiłowa.

Wszystko zaczęło się przed czterema laty, kiedy to władze ukraińskie oddały katolikom ich świątynię. Były to mury bez dachu, bez okien, bez drzwi. Gmach służył jako magazyn zbożowy z którego usunięto marmurowe płyty podłogowe i zastąpiono je deskami. Pod nimi znajdowało się królestwo szczurów. Kiedy wierni zerwali deski - ich oczom ukazały się głębokie leje i korytarze wydrążone przez gryzonie. Trzeba było niwelować grunt, kłaść posadzkę. Na czele tych, którzy postanowili przywrócić świątyni jej dawny wygląd, stanęła pani Genia.

Miała już doświadczenie. Poprzednio organizowała odbudowę kościoła w Kamionce Strumiłowej. Nie było żadnych środków finansowych, a Polaków w Batiatyczach - niewielu Genia do odbudowy zaangażowała Ukraińców. Razem przykryli kościół dachem, postarali się o okna i drzwi. Materiał na ten cel zbierała pani Korowiec chodząc od domu do domu. Tu wyprosiła kawałek szkła, tam deski. Przy pomocy znajomych Ukraińców odzyskała krzyż który znajdował się w ruskiej cerkwi.

Ale zanim to nastąpiło - deszcz zacinał przez puste otwory okienne i w czasie Mszy Św. trzeba było kryć się pod parasolem, stojąc ... po kostki w wodzie. Nic to mówiła pani Genia. Będzie lepiej. I jest. Zaczęła przygotowywać mury do tynkowania. Rodzina, przyjaciele znajomi kosili trzcinę, pletli z niej warkocze i uszczelniali nimi mury. Na te mury, wyłożone suchą trzciną położy się dopiero tynk. Będzie to jednak kosztowało 500 dolarów. A pieniędzy w Batiatyczach nie ma nikt. W marcu emerytom wypłacali dopiero zaległe wynagrodzenia z lipca.

Jeździ więc p. Genia po Polsce i szuka pomocy u Polaków. Nie tylko na tynki. Tak kwestując od jednej parafii do drugiej zdobyła ołtarz, ambonę, ornaty. Pomogły parafie we Wrocławiu, Rudzie Śląskiej, w Gliwicach. Ci dali stuły, inni komże, jeszcze inni stacje drogi krzyżowej. Potrzebne też są różańce i święte obrazki, małe i duże. Marzy p. Genia o dużej podobiźnie Pana Jezusa Miłosiernego i dużej ikonie Matki Najświętszej z Częstochowy.

Opiekun kościoła, ks. Władysław Derunof, Rosjanin, którego dwaj bracia pełnią posługę kapłańską we Lwowie i Petersburgu zaopatrzył p. Korowiec w pismo polecające, dał błogosławieństwo i tak Genia pielgrzymuje po naszym kraju, aby stworzyć prawdziwy Dom Boży w Batiatyczach, pod wezwaniem św. Jadwigi.

Wszystko co uzbiera przywozi do sióstr zakonnych w Jarosławiu, a one ładują dary do samochodu PCK i wiozą na Ukrainę.

Mszę św. w "Jej" kościele ks. Derunof odprawia raz w miesiącu, bo oprócz niego podlega mu jeszcze 5 innych, znajdujących się w podobnym stanie. Więc Genia każdej niedzieli idzie piechotą 5 km do kościoła w Kamionce, aby tam uczestniczyć w Najświętszej Ofierze.

***
Jeśli ktoś chciałby jej pomóc w jakikolwiek sposób - może zgłosić się do "Caritas" w Pustkowie Osiedlu, Rady Parafialnej lub p. Krawczukowej. Każdemu ks. Derunof przyśle osobiste podziękowanie.

M.W.


Wielkanoc w rodzinie katolickiej
- domowym kościele

Pamięć o tradycji rodzinnej i kultywowanie obrzędów naszych rodziców i dziadków, zwłaszcza świąt kościelnych, to cecha katolickiej polskiej rodziny. Z tego rodzi się wierność wierze ojców, patriotyzm i umiłowanie ojczyzny

ŚWIĘTE TRIDUUM PASCHALNE

Szczyt liturgii całego Roku Kościelnego stanowią trzy święte dni Wielkiego Tygodnia. Na owocne przeżycie tych dni powinna przygotować się cała wspólnota parafialna jak i wszystkie wspólnoty rodzinne parafii i każdy parafianin z osobna. Przygotowujemy się przez nabożeństwa wielkopostne, drogę krzyżową i Gorzkie żale, rekolekcje parafialne i Spowiedź świętą. Bardzo ważną rolę w przeżyciu Zmartwychwstania Pańskiego -Wielkanocy, odgrywa przygotowanie na te święta naszych domów i mieszkań. Winna w nich panować czystość, świeżość i świąteczna atmosfera.

WIELKI CZWARTEK - Msza św. Wieczerzy Pańskiej. Biorąc w niej udział, najściślej jednoczymy się z Chrystusem, by potem wiernie towarzyszyć Mu w drodze do Ogrójca, przeżywać z Nim trwogę i krwawy pot, potem zdradę ucznia, niesprawiedliwy sąd i słabość Piotra.

WIELKI PIĄTEK - Dzień męki i śmierci Chrystusa na Krzyżu. Bierzemy udział w nabożeństwie wielkopiątkowym i adoracji Krzyża. Cały dzień spędzamy w skupieniu modlitewnym i poście.

WIELKA SOBOTA - Dzień spoczynku Pana Jezusa w grobie. Dzień cichej nadziei, modlitewnego oczekiwania na Cud Zmartwychwstania. W kościele przy Grobie Chrystusa modlitewna adoracja.

W każdej rodzinie przygotowujemy pokarmy do poświęcenia. Stanowią je przede wszystkim:

Poświęcany jest także chrzan, pieprz i sól - odpowiedniki biblijnych gorzkich ziół. Koszyczki czy naczynia z pokarmami dekorujemy zielonymi liśćmi borówek lub bukszpanu, mogą być także wiosenne kwiaty i bazie.

Pamiętajmy także o tym, by darami Bożymi dzielić się z potrzebującymi.

We wszystkich nabożeństwach w miarę możliwości bierzemy udział razem z dziećmi.

NIEDZIELA ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO

Wielkanoc jest najstarszym i największym świętem Św. Paweł napisał: "A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także nasza wiara" (l Kor 15,14). Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, nie obchodzilibyśmy żadnych świąt. Przeżywając święta w ciągu całego Roku Kościelnego, przygotowujemy się w nadziei na nasze ostateczne spotkanie z Bogiem w niebie.

Utwierdzajmy się wzajemnie w wierze w Chrystusowe Zmartwychwstanie. Szczególnie w dniu Zmartwychwstania Pańskiego niech naszym pozdrowieniem będą słowa: "Chrystus Zmartwychwstał!" - odpowiadając "Zmartwychwstał prawdziwie!"

ŚNIADANIE WIELKANOCNE

Kościół gromadzi swoich wiernych na liturgii i każe im czerpać ze stołu Eucharystii i słowa Bożego. Stół winien stać się również centralnym miejscem spotkań rodzinnych szczególnie w dni świąteczne.

Takim szczególnym dniem jest Wielkanoc. Stół wielkanocny winien być przygotowany zgodnie tradycją rodzinną, nakryty białym obrusem, ozdobionym zielonymi liśćmi borówek czy bukszpanu. Na środku stołu umieszczamy świecę paschalną i bukiet wiosennych kwiatów, obok stawiamy koszyk ze "święconką" i barankiem wielkanocnym. Na Krzyżu zawieszamy czerwoną szarfę (może być czerwona wstążka).

Po przejściu z kościoła ojciec rodziny niech zapali świecę paschalną i powie:

- Zmartwychwstał Pan prawdziwie. Alleluja.

A zgromadzeni przy stole członkowie rodziny odpowiadają:

- Bogu niech będą dzięki. Alleluja.

Następnie ojciec (lub wskazany przez niego członek rodziny) może wygłosić następujący tekst:

- Z radością gromadzimy się dzisiaj przy stole w naszej wspólnocie rodzinnej, aby uroczyście świętować pamiątkę Zmartwychwstania naszego Pana Jezusa Chrystusa. Życzę nam wszystkim tu obecnym, aby pokój i radość zagościły w naszych sercach. Życzę, byśmy wszyscy byli świadkami Zmartwychwstałego Chrystusa w dzisiejszym świecie i gdziekolwiek będziemy, byśmy oznajmiali, ze "Pan rzeczywiście Zmartwychwstał". Ogarnijmy myślą i sercem wszystkich naszych krewnych i przyjaciół, tyjących i zmarłych, ogarnijmy cały świat i prośmy:

- Ojcze nasz... (mówiąc wspólnie modlitwę trzymamy się za ręce)

- Boże, Ty w dniu dzisiejszym pokonałeś śmierć i otworzyłeś nam bramy wieczności przez Twojego jednorodzonego Syna, spraw, abyśmy wraz z Nim zasiedli do uczty niebieskiej w Twoim Królestwie. Który tyjesz i królujesz, na wieki wieków. Amen.

Każdy z uczestników dzieli się kawałkiem święconego jajka pokrojonego na talerzyku, składając sobie życzenia. Potem wszyscy siadają do stołu i z radością spożywają wielkanocne potrawy. Śniadanie kończy modlitwa:

- Za ten posiłek, za radość wielkanocną i miłość, która nas zespala, za ten Dzień, który nam uczynił, niech będzie błogosławiony Bóg. Jemu chwała na wieki. Amen.

Śpiewamy pieśni wielkanocne.
Niedzielę Wielkanocną spędzamy razem z rodziną. Na odwiedziny członków rodziny, przyjaciół i znajomych przeznaczamy Poniedziałek Wielkanocny.

Powrót do strony głównej