Not seeing a Scroll to Top Button? Go to our FAQ page for more info. NASZ KOŚCIÓŁ -
Parfia Rzymskokatolicka w Pustkowie Osiedlu
OKRES ZWYKŁY Poniedziałek, 19 Listopad 2018 - 323 dzień w roku - godz.08:15:56 Tydzień: 47
1994 1995 1996 1997 1998 1999 2000 2001 2002 2003 2009 2010 2011 2012 2013 2014 2016 2017 2018  
NASZ KOŚCIÓŁ - ROK 2000  Miesiąc:  4 7 12  
Lipiec 2000
Nasz Kościół nr 153 z dnia 02.07.2000  
Nasz Kościół
Wydanie INTERNETOWE


Nr 5
(153)

02.07.2000
30 LAT PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA W PUSTKOWIE OSIEDLU

Nasza parafia powstała w wielkim trudzie, budowana od podstaw przez księdza Proboszcza Bronisława Marczyka, wspomaganego w ciągu 30 lat przez 17 księży wikariuszy Dzięki ich pracy powstał nie tylko kościół jako budowla, ale przede wszystkim kościół stanowiący wspólnotę ludzi, opartą o wartości chrześcijańskie. W tej wspólnocie wyrastają nasze dzieci, kształtuje się osobowość młodych ludzi, rozwijają powołania nie tylko kapłańskie i zakonne, ale także powołania do pracy dla drugiego człowieka; w Szpitalach, szkołach, instytucjach i rodzinach? Dzięki wysiłkowi całej parafii mamy piękną świątynię, dzięki bezinteresownej pracy wielu parafian działają: Poradnia Rodzinna, Caritas, biblioteka parafialna, jesteśmy zaopatrywani w prasę i wydawnictwa katolickie. Wielu spośród tych, którzy przyczynili się do takiego kształtu parafii, jaki jest obecnie, odeszło już do wieczności.

Należałoby przy okazji tego Jubileuszu wspomnieć o:

ks. Józefie Basarze, Antonim Gościńskim, Danucie i Leonardzie Kotlewskich, Stefanie Prajznerze, Stanisławie Kolanowskim, Stanisławie Reiff, Kazimierzu Bieli, Janie Szczepanku, Józefie Głodek, Władysławie Choina, Józefie Świątek,; Władysławie Bartuś, Władysławie Bezarze, Henryku Rudke, Edwardzie, Surman,. Czesławie Rokoszu, Franciszku Wójciku, Mieczysławie Janczyckim, Władysławie Mazurze, Janie Ciszku, Helenie i Tadeuszu Tokarz, Franciszku Zaworze.

Bogu niech będą dzięki, za pełnych poświęcenia kapłanów ! - za życzliwych ludzi! - za wszystkie łaski!

S.M. Kamilia Wolska - o pracy na misjach

Zgromadzenie Sióstr św. Józefa, w którym jestem, od 15 lat prowadzi pracę ewangelizacyjną w Kongo - Brazaville. Cztery lata temu podczas wojny domowej w Kongo utworzyło również 3 placówki w Kamerunie: Oravan, Nyombé i w stolicy kraju - Yaundé.

Kamerun jest krajem, który leży w Afryce Równikowej, na zachodnim wybrzeżu Afryki nad Atlantykiem. Jest to kraj obszarem większy od Polski: 475 tys. km2 i ok. 14 mln. Ludności. Składa się z ok. 30 grup etnicznych, z których każda ma swój język i zwyczaje. Językami urzędowymi są języki francuski i angielski.

Jedną z naszych placówek jest Nyombé, w którym pracuję. Nasza miejscowość oddalona jest 80 km od miasta portowego Duala, które jest zarazem stolicą ekonomiczną kraju. Wioska otoczona jest plantacją bananową, gdzie nie spojrzysz - banany. Siostry przybyły do wioski na zaproszenie Dyrekcji Plantacji i podjęły pracę w pobliskim szpitalu.

Szpital może przyjąć 150 pacjentów. Jest 5 oddziałów oddział I pomocy, wewnętrzny, chirurgia, położnictwo i ginekologia, pediatria oraz apteka. Trzy z nas pracują w szpitalu, s. Aurelia w aptece, s. Angelique (Zairka) na położnictwie i ja na pediatrii.

Oprócz naszej pracy pielęgniarskiej w szpitalu otaczamy pomocą duchową pacjentów. Często zdarza się, ze chorzy proszą nas o różaniec, medaliki. Na pytanie, "jakiego jesteś wyznania" odpowiadają np. protestant, z kościoła zielonoświątkowców itp: Mówią dalej: "Siostry, to nie przeszkadza, że my nie należymy do kościoła katolickiego, my kochamy "Waszą Matkę Bożą". Tak więc uczymy tych ludzi modlić się, wspornic z nimi odmawiamy różaniec, by nie był on dla nich tylko fetyszem, który będą nosić na szyi.

Zdarza się czasami, że chorzy trafiają za późno do szpitala, gdy nie da się im już pomóc. Dlatego też, ci ludzie, czując, że życie ich dobiega kresu proszą o pomoc siostrę zakonną. Proszą o ułatwienie im odnalezienia tej jedynej i prawdziwej drogi do Chrystusa i często ich spowiedź czy komunia św. jest ostatnią w ich życiu. Co dwa tygodnie na terenie szpitala odprawiana jest Msza św. Oprawę liturgiczną przygotowują lekarze i pielęgniarki, co bardzo ułatwia nam pracę potem, bo chorzy nie wstydzą się zapytać o księdza, gdy widzą, że nawet lekarz jest na Mszy św., że Bóg "potrzebny" jest nie tylko biednym, ale i bogatym. Są przypadki, ze nie wszyscy mogą sobie pozwolić na pobyt w szpitalu, bo jest on dla nich za drogi. Takimi osobami zajmuje się S.M. Christina (Kongijka).

Odwiedza ona chorych po domach i jeśli jest taka potrzeba opłaca wizytę lekarza, kupuje leki czy opłaca leczenie w szpitalu.

Na misjach praca siostry zakonnej nie ogranicza się tylko do jedne) dziedziny. Po pracy w szpitalu Siostry włączają się w pracę parafii Każda z nas ma katechezę. Ja przygotowuję jedną grupę dzieci do chrztu, spowiedzi św. i komunii św. Takie przygotowanie trwa 2 lata i obejmuje dzieci od 7 - 15 lat. S.M. Christine przygotowuje młodzież i dorosłych do bierzmowania. Oprócz pomocy w katechezie opiekujemy się grupami istniejącymi przy parafii S. Angelique opiekuje się chórem młodzieżowym Liczy on ok.60 osób. W tej grupie młodzież przygotowuje oprawę muzyczną Mszy św., czyta Pismo św., poszerza swoją wiedzę religijną.

Ja ponadto zajmuję się w parafii dziećmi Prowadzę grupę "Dzieci Maryi", która uczy 45 dzieci. Uczę te dzieci modlić się, zachowywać w kościele, przygotowuję z nimi jasełka, czy inne uroczystości kościelne. Dzieci bardzo chętnie uczestniczą w spotkaniach Młodzi skupiają się również w grupach Katolickie) Młodzieży Kameruńskiej, którą prowadzi S.M. Christine. Ich celem jest pogłębienie wiary i pomoc w parafii.

W soboty i niedziele S.M. Christine prowadzi nabożeństwa para liturgiczne w trzech wioskach należących do naszej parafii. Na talom nabożeństwie jest czytana i tłumaczona Ewangelia oraz rozdawana Komunia św. Nasza parafia liczy ok. 20000 mieszkańców na l kapłana, więc pomoc Sióstr w duszpasterstwie jest niezbędna.

Nie mogłybyśmy podejmować pracy misyjnej, gdyby me wasza modlitwa i ofiary duchowe i materialne.

Dlatego dziękuję w imieniu Sióstr za modlitwę, wspieranie duchowe i materialne naszej parafii, a moje podziękowanie składam na ręce ks. Dziekana Bronisława Marczyka On zawsze był i jest nie tylko "motorem" wielu powołań, ale i zawsze modli się wytrwale, by Jego "duchowe dzieci" wytrwały i dobrze służyły Kościołowi i Bogu.

Powrót do strony głównej