Not seeing a Scroll to Top Button? Go to our FAQ page for more info. NASZ KOŚCIÓŁ -
Parfia Rzymskokatolicka w Pustkowie Osiedlu
OKRES ZWYKŁY Poniedziałek, 20 Sierpień 2018 - 232 dzień w roku - godz.09:20:34 Tydzień: 34
1994 1995 1996 1997 1998 1999 2000 2001 2002 2003 2009 2010 2011 2012 2013 2014 2016 2017 2018  
NASZ KOŚCIÓŁ - ROK 2010 : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12  
Nasz Kościół - nr 213  -  Grudzień 2010   
PUDEŁKO. Bajka nie tylko dla dzieci  

Zbliżały się święta Bożego Narodzenia. W tym gorącym czasie przygotowań ludzie mają zwyczaj kupowania lub robienia sobie nawzajem prezentów. Również Natalka przygotowywała podarunek na Boże Narodzenie Właśnie owijała pudełko w piękny kolorowy papier, zużywając go przy tym bardzo dużo i robiąc na pudełku duże kokardy.

Co robisz!? - skarcił ją ojciec. Tak tylko zniszczysz cały swój papier. Czy wyobrażasz sobie ile to kosztuje? Dziewczynka z załzawionymi oczami skryła się w kącie mocno przyciskając do serca swoje pudełko. Wiedziała bowiem, że tatuś od pewnego czasu przychodzi do domu zdenerwowany i wszczyna z mamą awantury. Ponadto jest jakiś smutny, przygnębiony. Sprawia wrażenie, jakby coś go męczyło i zatruwało serce. W takim stanie łatwo go było rozzłościć. Dlatego też Natalka postanowiła sobie, że ten robiony przez nią prezent ofiaruje właśnie tatusiowi w dzień Bożego Narodzenia.

Czas biegł szybko, a święta były tuż-tuż. W wigilijny wieczór, stąpając lekko jak ptak Natalka zbliżyła się do taty, który jeszcze siedział za stołem, i położyła przed nim pakunek w ozdobnym papierze. Tatusiu, to dla ciebie - wyszeptała. Ojciec zmiękł, bo w tym momencie przypomniał sobie, że jeszcze kilka dni temu był dla córki ostry i zgryźliwy, a tymczasem ona po tym wszystkim przynosi mu w darze podarunek. Uśmiechnął się pod nosem chcąc w ten sposób okazać swoje zadowolenie. Rozwinął powoli tasiemkę, rozpakował kolorowy złocisty papier i powoli otworzył pudełko. Było puste.

Niespodzianka wydała się mu niemiła i rozzłościła go ponownie. Nie wytrzymał. Wybuchnął: Zmarnowałaś tyle papieru i tyle tasiemek, aby zapakować w nie puste pudełko? Duże oczy dziewczynki ponownie wypełniły się łzami. Tatusiu - rzekła Natalka - przecież to pudełko nie jest puste. Wypełniłam je tysiącem pocałunków.

Zdumiony ojciec spojrzał na zapłakane dziecko. Po raz pierwszy w życiu nie wiedział co powiedzieć, po prostu zaniemówił z wrażenia, a na jego policzkach pojawiły się dwa ogromne rumieńce zawstydzenia.

Dziś w jednym z zakładów pracy można spotkać człowieka, który na swoim biurku trzyma pudełko po butach. Wszyscy mówią, że jest puste. Nie! zaprzecza mężczyzna. Ono jest wypełnione miłością mojej córki.

Powrót do strony głównej