Not seeing a Scroll to Top Button? Go to our FAQ page for more info. NASZ KOŚCIÓŁ -
Parfia Rzymskokatolicka w Pustkowie Osiedlu
OKRES ZWYKŁY Środa, 24 Październik 2018 - 297 dzień w roku - godz.05:09:03 Tydzień: 43
1994 1995 1996 1997 1998 1999 2000 2001 2002 2003 2009 2010 2011 2012 2013 2014 2016 2017 2018  
NASZ KOŚCIÓŁ - ROK 2010 : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12  
Nasz Kościół - nr 204  -  Marzec 2010   
Każdy powinien mieć swoje „wybrzeża ciszy” - musi je mieć!
Modlitwa

Modlitwa jest pierwszym zadaniem Kościoła. Tam, gdzie Kościół jako nawet najmniejsza część przestaje się modlić tam wygasa jego żywotność. Modlitwa nadaje bowiem smak naszym dniom. Bez pokarmu modlitwy wewnętrznej człowiek staje się pusty. Każdemu to zagraża. Dlatego tak wielka jest potrzeba modlitewnych grup zrzeszających ludzi, którzy pragną swój czas poświęcić Jezusowi.

Papież Benedykt XVI powiedział, że w twarzach świętych jaśnieje twarz Chrystusa. O to chodzi! Żebyśmy dostrzegali w świętych twarz samego Pana. Czyż w Janie Pawle II nie widzieliśmy twarzy Jezusa, który szedł do najdalszych krajów i ludów, by błogosławić, leczyć i umacniać? Szedł jak Boży atleta, który przemienił oblicze świata! Św. Pio z Pietrelciny również Zachód słońcaprzemienił mocą Ducha Świętego tysiące ludzkich serc; przemieniał grzeszników, komunistów, ateistów w ludzi głęboko wierzących w Boga. Dlaczego? Bo ukazywał miłosierne oblicze Ojca Niebieskiego. Miłosierdzie nie ma granic. Każdy może odnaleźć się w „terenie” Miłosierdzia Boga, w zasięgu spojrzenia Pana. To spojrzenie nie wyklucza nikogo. Bóg każdego kocha. Każdego ceni, każdemu oddaje siebie. To jest nasz Bóg! On tak powiedział i tak czyni! Niech Bóg nasz będzie uwielbiony w naszym życiu! Niech będzie błogosławiony nasz Stwórca i Pan!

Boga możemy poznawać i doświadczać przede wszystkim w ciszy. Potrzebujemy wszyscy spokojnego zanurzenia się w Panu. W Pierwszej Księdze Królewskiej czytamy takie słowa: Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały [szła] przed Panem; ale Pan nie był w wichurze. A po wichurze - trzęsienie ziemi: Pan nie był w trzęsieniu ziemi. Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pan nie był w ogniu. A po tym ogniu - szmer łagodnego powiewu (1Krl 19, llb-12). Pan objawia się człowiekowi w lekkim powiewie.

Milczenie jest podstawą spotkania żywego Pana. Może doświadczyć tego ten, kto znajdzie czas, aby „pobyć” z Chrystusem. Żyjemy dziś w ciągłym huku, zabieganiu. Tym bardziej potrzebujemy ciszy. Cisza wnosi pokój w przestrzeń życia człowieka. Bóg jest milczeniem. Milczący. Bliski...

Zachód słońca

„Wsłuchaj się w ciszę, a usłyszysz Boga”
Św. Augustyn

Karol Wojtyła w poemacie Pieśń o Bogu ukrytym pisał:

Dalekie wybrzeża ciszy zaczynają się
tuż za progiem
Nie przefruniesz tamtędy jak ptak.
Musisz stanąć i patrzeć coraz głębiej
i głębiej,
Aż nie zdołasz już odchylić duszy od dna.

Tak. Jeśli człowiek chce poznać Boga musi przejść owy próg, za którym zaczyna się cisza. Dlatego zachęcam was wszystkich do próby modlitwy w ciszy, która wnosi pokój w życiorys człowieka, który zanurzony w świecie mediów, szumu informacji potrzebuje „oddechu ciszy”. Niedawno podano informację, iż znaleziono najcichsze miejsce świata. Jest to góra lodowa na razie niedostępna dla człowieka, ale jest najcichszym punktem świata. Pewno nikt z nas tam nie dotrze w swoim życiu, ale sądzę, że takie najcichsze miejsce świata jest w każdym z nas. Miejsce, do którego nikt nie ma dostępu tylko Bóg. I my możemy je odkrywać przez trwanie przy żyjącym Jezusie.

Trapista, Thomas Merton modlił się słowami: Mój Boże, do Ciebie jednego tylko mogę mówić, bowiem nikt inny mnie nie zrozumie. Nikogo z tej ziemi nie potrafię zabrać ze sobą w ów obłok, gdzie przebywam w Twoim świetle - to jest w Twej ciemności, w której błądzę w zawstydzeniu1.

Moi drodzy! Te myśli nie są zbyt wzniosłe. My często usprawiedliwiamy się w życiu duchowym, że nie potrafimy się dobrze modlić tak jak Ojciec Pio, Merton czy s. Faustyna czy Matka Teresa z Kalkuty. Ale gdyby oni też tak powiedzieli, czy zostali by świętymi? W teologii duchowości podkreśla się, że najlepszą formą modlitwy jest modlitwa bez formy. Człowiek ma towarzyszyć Jezusowi! Towarzyszyć bez względu na odczucia - czy jest mi dobrze czy źle. Mam być! Dlatego warto po prostu zacząć praktykować modlitwę w ciszy trwając bez słów. Najlepszym miejscem jest oczywiście świątynia z Najświętszym Sakramentem, ale może to być też dom, swój pokój, gdzie np. przed snem ktoś milczy przed Panem.

Pamiętajmy, że jeśli wychodzi się z huku, to człowiek w ciszy odkrywa kim jest. Bóg układa nasze dni, chwile, spotkania. Nie burzmy zatem Jego planów, ale w ciszy je odkrywajmy. Jest nam potrzebna modlitwa wspólnotowa, ale także i osobista w ciszy. Popatrzmy na Jezusa, który często odchodził na miejsca osobno i tam się modlił, przebywał w sobie z Ojcem. Zatem przejdźmy przez ten próg, za którym zaczynają się dalekie wybrzeża ciszy...

Ks. Tomasz Rąpała

  1 Thomas Merton, Rozmowy z milczeniem, Kraków 2004,s 35
Matka TeresaOwocem ciszy jest modlitwa
Owocem modlitwy jest wiara
Owocem wiary jest miłość
Owocem miłości jest służba
Owocem służby jest pokój

Matka Teresa
Siostry Misjonarki Miłości
Powrót do strony głównej